niedziela, 14 lutego 2016

Zosia



Zosia.
W ciemny ponury dzień na pierwszy rzut oka jest czarna.
Słońce wydobywa z jej sierści przepiękny, mocny, ciemnorudy kolor.
Po czterech latach w złym schronisku przyjechała poszarzała, matowa i brudna.
Jest duża i bardzo, bardzo gruba. To efekt siedzenia w ciasnym kojcu, bez spacerów, bez biegania, praktycznie bez ruchu. Z widokiem na beton i skrawek nieba.
Zosia ma 7-8 lat.
Jest pogodna, spokojna, życzliwa. Cieszą ją drzewa, towarzystwo Miszy, patyki i kopanie w ziemi.
Cieszy ją drapanie za uchem.
Wszystko ją cieszy.
Kochana jest Zosia.

































4 komentarze:

  1. Ej, jeszcze nie jest całkiem okrągła w przekroju. Schudnie biegiem na gumnie. Czego jej serdecznie życzę :-)

    OdpowiedzUsuń