poniedziałek, 27 stycznia 2014

Sen nocy zimowej




8 komentarzy:

  1. Piekne i po prostu bezcenne, pozdrawiam, ania

    OdpowiedzUsuń
  2. Pan Mąż powiedział, że jak trzeci zwierzak to z rozwodem w pakiecie.
    To pasę oczy u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tył to kota, czy przód, czy dwa koty na drugim zdjęciu?
    Gackowa, powiedz Mężu "rozwód" i zobacz, co zrobi. Toż to szantaż emocjonalny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest tyl kota wierzchem do góry i jakoś tak się rozczochrał. Kawalek przodu kota, czyli głowa, załapał się w prawym dolnym rogu zdjęcia

      Usuń
    2. Hana, dokładnie nad tym samym się zastanawiałam. :)
      Dobrze, że zamieściłaś legendę, Ori. Ale powiem Ci, że jeszcze po jej przeczytaniu, przybliżyłam sobie zdjęcie, wptrywałam się i nie dowierzałam. Wyraźnie WIDZĘ paszczę kota tam, gdzie niby tył - według legendy. Ty to potrafisz! ;) Wy to potraficie. :)

      Usuń
    3. Ja też długo przyglądałam się temu zdjęciu w osłupieniu, bo na pierwszy rzut oka to mi raczej jakąś sowę pójdźkę przypominało, a nie przypominam sobie zupełnie momentu przybycia sowy do domu. Jednak dowodem kluczowym są uszy w prawym dolnym rogu, że to jednak jest kot - tylem kota odwrócony do przodu Tymusia

      Usuń
  4. Burburas prawie jak mój :)
    Piękne. Emanuje z nich ciepło i spokój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, CHWILAMI emanuje z nich spokój:-)

      Usuń