Szczenięta to takie dobre duszyczki! Maja i Mufka przyniosły Nusi na posłanie swoją ukochaną białą skarpetkę i tak się przytulały, tak się rozpychały, że urażona staruszka oddała im swoją kołderkę i poszła sobie poszukać zacisznego kącika.
Nusia chodzi! Powoli, raczej niechętnie, ale odważa się na coraz dłuższe spacerki po domu.
P.S. Iko, wiek Nusi określiło trzech lekarzy. To naprawdę staruszka.
Wow! Ori ale wiadomość! :))
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper :) a wiesz, że miałam Cię zapytać czy ona faktycznie ma te swoje lata?? bo nie wygląda na tyle :) sprawdzał to ktoś??
Buziaki dla Nusi prosto w nochala ;)
Macie sto pociech ze szczeniaczkami:)A na Niusię ciepły tymiankowy dom i radosne towarzystwo szczeniaczków podziałało jak cudowne lekarstwo.Przesyłam wyrazy ukochania dla całego stadka:)
OdpowiedzUsuń na zawszeTo wspaniała wiadomość że Nusia chodzi:)Tak bardzo się cieszę:)Potrafisz zdziałać cuda Ori:)Życzę dużo zdrowia dla wszystkich małych i dużych:)
OdpowiedzUsuń na zawszeBasia
To wspaniała wiadomosć,ze Nusia chodzi,moze jej to sprawia ból,zastane kosci,mięnie,ALE TO CUD, cud dobrego twojego serca Ori,jak dobrze,ze psinka troafiła w twoje ręce,szczęliwe czasy dla nusi,oby dlugo cieszyla sie tym szczesciem !
OdpowiedzUsuń na zawszeNiesamowity postęp, nadal mam przed oczami Twoje pierwsze zdjęcie Nusi... Oby tak dalej!
OdpowiedzUsuń na zawszeNusia dzielna bardzo! A ja zmuszam do wysyłania esemesów wszystkich znajomych...
OdpowiedzUsuń na zawszeWspieram nieustająco i pozdrawiam od swoich staruszków.
Megana
Dokonałaś cudu! W ciągu tak krótkiego czasu Nusia zaczęła chodzić! To najlepsza wiadomość jaką można dostać! A szczeniaki są kochane :)
OdpowiedzUsuń na zawszeDla rozładowania napięcia najlepiej pokazać brzuszek;) Trzeba to sobie zapamiętać. A Nusia wygląda coraz lepiej.
OdpowiedzUsuń na zawszeKiedy pierwszy raz przeczytałam tytuł, to omyłkowo przeczytałam "siła miłości" myślę, że taki tytuł też by pasował, nie tylko do tego posta, ale do całego Domu Tymianka. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń na zawszeOgromnie się cieszę:))))))))))
OdpowiedzUsuń na zawszeTo się musiało tak skończyć, wszak w Domu Tymianka są same CUDA!!!
Ściskam Wszystkich najmocniej:)))
Bardzo się cieszę, że Nusia nabiera ochoty do życia! Zobaczysz, ona nam jeszcze pokaże!!! :-)
OdpowiedzUsuń na zawszeBuziaki, smsy naturalnie wysłane ze wszystkich domowych telefonów. Trzymam kciuki Ori, ja wiem, że Ty nie walczysz o nagrody, ale byłoby miło, prawda? Dla Ciebie największa nagroda to kolejni czytelnicy bloga, a co za tym idzie może jakiś dobry domek dla podopiecznych, albo grosik na hotelik. O to razem walczymy i wierzę, że coś dobrego przyniesie ten sukces. Pisz Kochana, pisz, nikt nie pisze tak jak Ty.
Pozdrawiam serdecznie, DorotaC.