środa, 23 stycznia 2013

Kiedy Ori choruje, także się nie marnuje




Bo może służyć jako gryzak, na przykład.




16 komentarzy:

  1. :-)))
    Faktycznie, wszystko wykorzystane jak w dobrej gospodarce :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A czy podopieczni nie służą jako termofory? Muszka pojęła, że ma taki obowiązek. Dzięki Muszce mam zawsze ciepło w nogi. Nie ma jak okład z zaprzyjaźnionych psów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja polecam okład z kochanego psa i termofor z kocią mruczanką na dobranoc :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram. Ale taki masażysta to skarb :)

      Usuń
  4. Czy to już jest odgryzione, czy tylko tak wygląda?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ori kochana, czyli żyjesz i humor Cię nie opuszcza ;-) całuję;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ori, wracaj do zdrowia. I do roboty. ;)

    Uściski - Tobie i skarbom. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po chorobie prosimy o zademonstrowanie, czy ostały się wszystkie paluszki - dla przypomnienia - ma byc po 5 u każdej ze stópek - bo rozumiem, że to stópka w skarpetce :-)))

    OdpowiedzUsuń
  8. To z pewnością jest rozgrzewający masaż stóp. A może nawet akupunktura...:) Takie wspaniałe, naturalne metody leczenia :)
    Po takich zabiegach szybko się wraca do zdrowia. Czego serdecznie życzę. Pozdrawiam. D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiesz,piesek chciał sprawdzić ,czy stopka odpowiednio ciepła, bo jak nie to pewnie wygrzałby :)

    Powrotu do zdrowia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy ten Gryzinóżek to Miłek? Czy może jednak duża Gruszka? Wygląda mi bardziej na Miłka.. Bezimienna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Gruszka. Król Pies jest za poważny na takie zabawy!

      Usuń
  11. :)) Jednak taka Ori to bardzo pożyteczna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeciez to staranny pedicure, po prostu... I higienicznie , bo przez skarpetke.
    Zdrowka!!!!
    Mika

    OdpowiedzUsuń
  13. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Tęsknimy. Gruszka jest przesłodka; sądzę, że przejęła część obowiązków Mufki i teraz mamy Gruszkoterapię.
    Anna W

    OdpowiedzUsuń